383. Stalowa Dycha, i Azjatycka owsianka.

07:19

Będąc na roz­drożu dróg masz do wy­boru iść wy­tar­tym szla­kiem, bądź wyz­naczyć całko­wicie
no­wy. Wy­bierasz przy­godę, czy rutynę?.

Owsianka ze smażonymi pieczarkami, pomidorkami koktajlowymi, imbirem, jajkiem w koszulce, sosem sojowym i przyprawami.
Oatmeal with fried mushrooms, cherry tomatoes, ginger, poached egg, soy sauce and spices.


On w sumie nic nie daje, no ale pijemy Redbull’a, bo przecież Redbull doda Ci skrzydeł!.
16.30 – Linia startu, chwila przed biegiem. Uśmiech na twarzy, muzyka w uszach i zadowolenie.

16:31 – Start!.
Biegniemy, biegniemy. Jest fajnie. Dzisiaj Run and fun, więc bez sensu wypruwanie siebie. Aaa kolega to zaraz zostanie w tyle, i następny, i kolejny … O, z tymi sobie pobiegnę. Dobra, teraz przyśpieszam. Nie, ja wcale sobie nie tańczę, i nie śpiewam. To nie ja;).
‘Ile jeszcze?’ ‘ Kilometr!’. Cooo?. Już!?.

I to był najdłuższy kilometr w moim życiu. Został chyba przedłużony o 99 km. Jak zawsze na końcu przyśpieszałam kilka kilometrów wcześniej, tak tym razem dopiero przy mecie.
17.17: Wręczają medal. Jednak mocny, długi uścisk i zadowolenie dziadka znaczyło wiele więcej;).

Organizacja biegu, jak i sam bieg były bardzo w porządku. Zastrzeżenie mam tylko do tego, że woda została podana jeden raz po 5 km. a było naprawdę ciepło.
Gdzie jeszcze ja, bardzo mądra, pojechałam wcześniej i kupiłam sportową kurtkę, ponieważ u mnie padało, wiało i nie miałam gdzie schować telefonu. Jak zawsze biegałam w spodenkach, tak tym razem pojechałam w legginsach, i w nich poleciałam, bo przecież u mnie było zimno. A tam była piękna pogoda. Taaa, gratulacje dla mnie^^.
I oczywiście dwa dni przed startem, dokładnie nie wiem które zdarzenie to spowodowało, albo wejście w drzwi, po którym moje palce płakały, albo złe ustawienie nogi, podczas piątkowego biegu, i o mało co, nie wylądowałam na chodniku zderzając się z samochodem, który był na nim zaparkowany, więc spuchnięty, i dający się we znaki kiedy tylko może palec u nogi, nie poprawił biegu na pewno.

Nie mogę się doczekać dłuższych wybiegań. Z chęcią wystartowałabym w Półmaratonie, czy Maratonie, a muszę na to poczekać minimum 5. miesięcy.
Taka tam, dycha. Nawet nie poczułam zmęczenia, zmachania, a moje nogi mogłyby przebiec jeszcze trzy razy tyle;).
Wczorajszy czas z biegiem Run and fun - 46:59.
Dobra, jestem na siebie zła, bo liczyłam cichaczem na 45 minut max. No ale, czego ja od siebie wymagam, skoro biegłam dla zabawy...

You Might Also Like

39 komentarze

  1. Takiej wytrawnej owsianki jeszcze nie widziałam ;d
    A biegu gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy pomysł na owsiankę. Lubię te składniki, więc pewnie by mi pasowała

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje :)
    Och, ta wytrawna owsianka... Miałabym wielki dylemat - zjeść czy nie zjeść :D Koniec końców bym pewnie spróbowała, bo skoro Ty zjadłaś, to przecież nie może być złe ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. gratulacje! hej, masz dobry czas!
    A tak poza tym to zazwyczaj na dychach punkty odżywcze są tylko na 5km albo co gorsza- wcale :)

    nie wątpie, że w maratonie pobiegniesz, kwestia czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję! :)
    Skusiłabym się na taką owsiankę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No to mnie zaskoczyłaś teraz tą owsianką! wow!

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję, świetny czas ;3
    Uwielbiam Twoje wytrawne owsianki *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny czas, gratuluję! :)
    Cały czas przymierzam się do owsianki na wytrawnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja czekam na wrzesień i 10 km chyba,że wyłapię jakiś bieg w sierpniu :D w każdym bądź razie gratuluję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. super, gratuluję! :)) ja na razie nieśmiało biegam sobie po 8 km i liczę, że w końcu stuknie dycha :) wytrawnej owsianki jeszcze nie jadłam, ale z takimi dodatkami musiała smakować pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję!
    Z owsiankami zaskakujesz :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ej Ty marudo! Zawsze starachasz się niepotrzebnie, ze Szczyrkiem to samo:p Biegniesz sobie na lajciku, medale zdobywasz, więc na przyszłość - moja rada!!! - nie stresować się, nie warto!:D

    OdpowiedzUsuń
  13. gratuluję ! i czym ty się przejmujesz, ja się pytam no?!
    a owsianka bardzo ciekawa :d

    OdpowiedzUsuń
  14. czadowa owsianka:) a czas świetny :) ja nigdy nie zeszłam poniżej 55 minut i tak jestem z siebie dumna :)haha:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluje! Nigdy nie miałam odwagi by w takim biegu wystartować więc tym bardziej podziwiam Cię, że to zrobiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Owsianki w takiej wersji nie jadłam, ale są pieczarki wiec na pewno była smaczna ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. i znowu widzę owsiankę na słono, ale powiedziałabym, że jeszcze bardziej niekonwencjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. gratuluję świetnego biegu , ty zawsze dasz radę ;*
    co do owsianki to jest genialna !! koniecznie sobie taką zrobię, jak nie śniadanie to i na obiad się nadaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję ! No tak, u mnie zawsze jest ta sama panika przed każdym takim eventem, nie martw się, nie tylko tobie włącza się tryb mamodenerwujęsięchodźmystądniejedźmytam + bicie serca 39023857923 uderzeń/min. Owsianka super, pominęłabym tylko pieczarki - nie lubimy się. Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów !

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślałam o zrobieniu takiej owsianki ale coś mnie zniechęciło jakoś smaki mi nie odpowiadały :) Widzę, że jednak można :) Czas zrealizować swoje myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Takie wpisy są lepsze niż artykuły. Przywracasz mi wiarę w ludzi. Jednak można pisać o bieganiu prawdziwe, bez sztucznej ekscytacji i nadawaniu temu wszystkiemu pseudo-mistycznej otoczki. Gratuluję :).

    OdpowiedzUsuń
  22. graaatulację! :)
    Owsianka na wytrawnie-jeszcze nie próbowałam, ale wszystko przede mną, twoja kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  23. I kolejne osiągnięcie, gratuluję! nie wiem po co te wątpliwości ; )

    OdpowiedzUsuń
  24. oj tam...ja lubię czytać Twoje wpisy pełne emocji xD aż tętni w nich życie!

    OdpowiedzUsuń
  25. No no owsianka na wytrawnie z takimi dodatkami? Podziwiam, bo ja bym się nie odważyła! :D

    Gratuluję!!
    Cudowny kolor ma Twoja kurtka *_*

    Ps. nominowałam Cię do LB :)

    OdpowiedzUsuń
  26. gratuluję biegu, chciałabym też "umieć" biegać, bo niestety nie zostałam obdarzona tym talentem. :(

    OdpowiedzUsuń
  27. w takim razie gratulacje! ;)

    a śniadanie pyszne;) kocham pieczarki;)

    OdpowiedzUsuń
  28. ja tam myślę że jesteś urodzona do biegania;)
    długie nogi, szczupła sylwetka, zapał... nawet na zmęczoną nie wyglądasz!
    ja po 8 km wyglądam jak po 20..
    Wspaniały czas!

    OdpowiedzUsuń
  29. Super czas, gratuluję :)
    A ta owsianka odważna, ciekawa jestem jak smakuje :D

    OdpowiedzUsuń
  30. ojej gratuluję :D myślę, że tego typu myśli towarzyszą nam przy każdym waznym wydarzeniu - a, że (jak mniemam) kochasz bieg to każde wydarzenie z nim związane jest ważne i rodzi obawy :) cieszę się, że dotrwałaś, że miałaś energię na więcej, że dobrze Ci poszło :)

    OdpowiedzUsuń

Popular Posts

Like us on Facebook

Translate

Follow Us

Flickr Images

Subscribe