408. 409. Warszawa, Pałac Prymasowski, spotkanie i niekończąca się doba.

16:39

Wyob­raźnia to maszy­na do teleportacji.
Dzięki niej możesz zna­leźć się gdzie chcesz i z kim chcesz. 

Bardzo wczesna owsianka z serkiem wiejskim, rodzynkami, cynamonem, kakao i bananem smażonym w miodzie.
Oatmeal with cottage cheese, raisins, cinnamon, cocoa and banana fried in honey.
  
I Warszawa. Do Marysi wpadłam po drodze. Rozmowom i wygłupom nie było końca. Nie wiem jak wytrzymała moją gadatliwość. Dziękuję!.

To sushi, było naprawdę pyszne.

 Zwiedziłyśmy połowę Warszawy.


Warszawa w środku nocy. Burza, leje deszcz, grzmi, błyskawice. Transport miał być ponad trzydzieści minut temu, i go nie było. Przychodzą nieznajomi 'pijani koledzy' i jacyś inni. W końcu usiadłam obok nich. Rozmawiamy chwilę. Kręci się policja. Zaczyna bardziej wiać i padać. Dzwonią po taksówkę. Linia zajęta, wszystkie są zamówione. Podchodzi do nich policja. Wstaję. Rozwiana sukienka, wiatr rozwiewa kręcone i już mokre włosy. Widzę jadącego taksówkarza. Skinęłam tylko głową, zawraca, wsiadam i jedziemy.

Dostałam takie cóś.

Nie mogłam trafić do Marysi. Świata nie było widać. Widzę taki sam budynek, biegnę do niego. To nie ten. Wychodzę, kręcę się, w te i we w te, a raczej biegam w burzy, przeskakując i wpadając w kałuże. Po jakiś 3 km. w końcu dotarłam. Cała przemoknięta.

Trzy godziny lekkiego snu mi wystarczą.
Ogarniam się, i bierzemy się za śniadanie.

Bananowo - kokosowe* serniczki z borówkami i białą kokosową czekoladą
(w środku).
Banana - coconut cheesecakes* with blueberries and white chocolate coconut
(in the middle). * z mleczkiem kokosowym / with coconut milk.

Witam Was już z domu.

A ukradłam sobie jedno zdjęcie;).

You Might Also Like

20 komentarze

  1. Ten opis powrotu do domu brzmi jak jakiś scenariusz do filmu grozy:))
    Jeszcze raz dziękuję za miło spędzony czas!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyjemy post : ) Lubię takie zdjęcia pokazujące miło spędzony czas ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie to opisalas ^^
    I widzę ze bawilyscie sie świetnie !

    OdpowiedzUsuń
  4. ooooo, ale Wam zazdroszczę tego spotkania! ;) wydajesz się tak pozytywnie pokręconą osobą! hah<3 strasznie chciałabym Cię kiedyś poznać;))

    jako że to blog kulinarny - pysznie jadłyście;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że tu wcale nie musiała aż tak interweniować, a brzmi całkiem ciekawie ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * wyobraźnia nie musiała interweniować

      Usuń
    2. W rzeczywistości było jeszcze lepiej! :))

      Usuń
  6. Ty to masz czasami takie przygody! Zazdroszczę spotkania i wspólnego śniadania :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajne spotkanie, kocham sushi <333

    OdpowiedzUsuń
  8. OOOOO moje ulubione sushi <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Żałuję, że nie jesteśmy w tym samym wieku, że miłość do Feel'a mi minęła.. Gdybym teraz była w liceum, jeździłabym za Kupichą wszędzie:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam 'miłości' do nich, co to, to nie..
      To co innego ;).

      Usuń
  10. pychota !! te serniczki z całą pewnością były pyszne :)
    fajne to spotkanko ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. jestes siostra piotra kupichy?

    OdpowiedzUsuń
  12. tlko pytam - czysta ciekawość :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O jacie, ale przygoda powrotna :D Ja bym się bała :P
    Świetne wspólne śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń

Popular Posts

Like us on Facebook

Translate

Follow Us

Flickr Images

Subscribe