512.

16:02


Płatki owsiane na mleku z truskawkami, masłem i miodem.
Oatmeal with milk, strawberries, butter and honey.


You Might Also Like

21 komentarze

  1. Ja też jestem taka że ciągle mi coś jest ,jak nie zemdleję to zachoruję to złamię nogę...to trochę męczące - wiem co czujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. a może dopuść, wylecz się porządnie i dopiero biegaj? bo te kontuzje co chwila na pewno nie wyjdą Ci na dobre. jesteś młoda, masz czas. a zdrowie to najważniejsze co mamy! trzymaj się i nie rób głupstw :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To to robię, ale zaraz są nowe ^^.

      Usuń
  3. Czaiłam się dzisiaj na 'truskawki z Grecji' w almie, ale nie skusiłam się. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety mam podobne nieszczęśliwe wypadki.
    Dość słabe kości i stawy, bo kiedy zaczynam biegać (mimo rozgrzewki) boli mnie okropnie cała stopa włącznie z kostkami. :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha, a ja od 14 lat nie byłam w szpitalu (pomijając wizyty, np. brata, na którym ciąży podobny fatum, i niemalże co rok odwiedza szpital) i mam nadzieję, że ta frekwencja się nie pogorszy, i pociągnę jeszcze kilka lat :D A Tobie życzę lepszych dni, zdrowiej, bo maraton to ważna sprawa! Tylko nie wyląduj kuśtykając na mecie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem nie wyleczyłaś do końca którejś kontuzji i teraz to się mści.
    Ale to tylko moje zdanie, laika.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku, na prawdę jakieś fatum, ciągle coś.. Coś się kończy coś zaczyna. Może na razie lepiej nie zaczynać? Wiem, trudne, ale zdrowie najważniejsze, bo kontuzja za kontuzją nic nie da.
    Truskawki *.* Muszę rozmrozić swój zapas, bo świeże mnie zastaną :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Taki szereg niefortunnych zdarzeń w końcu minie :) Nastaną te lepsze dni.
    Nie mogę się napatrzyć na te truskawki w owsiance <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam kciuki za powrót do zdrowia!

    p.s. Nie tylko Tobie się takie rzeczy przytrafiają: wczoraj zaliczyłam glebę na prostej drodze, na ulicy pełnej ludzi, dobrze że mnie pozbierali bo za bardzo nie wiedziałam co się stało! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. to już trochę przesada... okej, fatum, ale czemu Cię tak męczy? szkoda mi Cię, jak tak czytam, oby to minęło z czasem...

    OdpowiedzUsuń
  11. Historia traktora i brody jest imponująca, ale kurde no... Tak te kciuki za Ciebie trzymam u tu ciągle coś...

    OdpowiedzUsuń
  12. Magda-przemyśl poważnie wszystko co robiłaś "przed" i "po" kontuzjach czy zachorowaniach. To nie jest tak,że zawsze tylko Tobie coś się dzieje-gdzieś też tkwi wina. Począwszy od nieuwagi,roztrzepania aż po nieprawidłową dietę,nieprawidłowy ubiór,rozciągania,nieodpowiedniego ubioru,butów,a nawet nastawienia przed czy w czasie ćwiczeń ;)(!) Pomyśl Magda co jest nie takie,co mogłoby być winne temu wszystkiemu. Spróbuj inaczej podejść do swojego organizmu i sportu.
    Dla pocieszenia-nie jesteś w tym sama -ja również szukam winnych czynników,które mi powodują to i owo i pracuje nad nimi :) Trzym się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A piosenka. Piosenka genialna!

      Usuń
    2. Niestety ja aż za dużo myślę;). A rozciąganie jest okej. Treningi po chorobie nie są mocne, a pierwsze naprawdę spokojne max 12 km/h, a to właśnie wtedy takie było, i to nawet na bieżni;).

      Usuń
    3. Trochę Ci zazdroszcze formy. Ja po chorobach ledwie ogarniam jogę i zwykłe codzienne życie na wysokich obrotach pod względem fizycznym a i jeszcze koncze leki.

      Uwazaj na siebie Mała:*

      Usuń

Popular Posts

Like us on Facebook

Translate

Follow Us

Flickr Images

Subscribe